30 minut z telewizją

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Czy potrafisz sobie wyobrazić pioruny przecinające niebo gęsto niczym durszlak? Trąby powietrzne wyrywające domy, dżungle, masowo transportujące krowy po polach całego świata? Ulewy tak potężne, że zamieniające Saharę w Podkarpacie? Nie? Wystarczy włączyć telewizję, a jeśli do tej pory nie miałeś sie czego bać, to amerykańskie programy przyrodnicze chętnie zorganizują ci mały upgrade, który na bank nadrobi braki w twoim spokojnym, uśpionym umyśle.

Wróciłam z biegania i włączyłam telewizję, poraz pierwszy od prawie roku. Oczywiście zaczęłam ambitnie od przełączenia telewizji śniadaniowej, w której światowej urody prezenterka zachwycała się smakiem argentyńskiej wołowiny, która ponoć przewyższa klasą polskie mazurskie mućki. O niebiosa! Dajcie mi tatara, a pochłonę go z namaszczeniem. Chyba nasza nacja ma taki szczególny barbarzyński gen nieodłącznie wiążący nas z surowym, krwistym mięchem… Nieważne! To co istotne, to fakt mnogości śmierci czającej się w naturze, ale o tym za chwilę opowie nam National Geographic.

 

Armagedon masowej paranoi

 

Nic dziwnego, że Amerykanie budują schrony, kiedy już nawet programy przyrodnicze emitują przekazy w formie futurystycznych wiadomości, w których ludzie znikają po dotknięciu piorunów kulistych… To nie żart. Niestety. O godzinie dziesiątej rano, dzieci, które nieopatrznie włączą program, na którym powinny kicać puchate zajączki, ewentualnie z gałęzi powinny zwisać pasiaste lemury, zobaczą świat stojacy w płomieniach, wrzeszczących ludzi, a jakby tego było mało,  całą masę ekspertów mówiących z przekonaniem, że niebawem ludzkość zginie w męczarniach, dusząc się pod kołderkę z gazów cieplarnianych. Oczywiście, że zginiemy, ale ta cholerna propaganda służy tylko i wyłącznie manipulowaniu umysłami ludzi, którzy po przyjsciu z pracy marzą o tym, by zjeść spokojnie kolację przełączając kanały. Szerzy się masową psychozę, w której o sile decyduje ilość wojska, bo w razie katastrofy, czy inwazji z innej planety, wojsko przywiezie nam puszeczki z żywnością i nas ocali na następne 100 tysięcy lat… jaaaasne. Dlatego właśnie niektóre kultury dają przywódcom przyzwolenie na pompowanie siana w wojsko i broń masowej zagłady – dla dobra ludzkości oczywiście. Przecież jak jebnie to jebnie, na chuj drążyć temat – że tak po raz kolejny sięgnę do pereł polskich przysłów.

Że niby jak świat sie skończy to ludzie wyginą… Zaraz, zaraz czegoś tu chyba nie rozumiem. Żywioły oszaleją, ludzie wyginął, ale planeta zostanie? Zdaje mi się, że uczucia, to wyłącznie domena ludzi, więc jeśli już coś  kiedyś na tyle skutecznie nas wytępi , że znikniemy z powierzchni, to chyba nie zostanie już nikt, komu mogłoby być przykro z tego powodu. Tak więc Carpe Diem, YOLO, itd, bo jeśli kiedyś dotkniecie pioruna kulistego, to byłoby smutno, gdyby to miałabyć jedyna szalona rzecz w waszym życiu, a przecież nie wszyscy dostąpimy zaszczytu premiery końca świata, więc trzęsienia ziemi, huragany i całe to niszczycielskie zamieszanie może nas niestety ominąć.

 

Przez golonkę do serca

 

Na innym programie zamiast cyklonów szaleje równie niemiłośerna Magda Gessler. W powietrze lecą garnki, w twarz tryskają ciecze, makarony odpoczywają w lodówkach, czekając na klientów trzeciej generacji. Mięsa hibernują w czelusciach zamrażarek, nie mogąc się doczekać nadejścia ekipy z  Discovery albo History Channel. Swoją drogą, ciekawi mnie kiedy History Channel zacznie zapraszać Wróżbitę Macieja w roli eksperta… Nieważne !! W ciągu 5 minut jakie poświęciłam Pani Magdzie, dowiedziałam się tak wiele! I to mówię serio. Jestem świadoma jaki szajs serwują w większości restauracji, dzięki czemu jeszcze bardziej docenię w przyszłości kolację przygotowaną przez faceta, który postanowi zaprosić mnie na randkę w przytulnym klimacie czterech kątów. Nie lubię i krępuję sie gdy mężczyzna za mnie płaci, a przecież nie zarabiam milionów, raptem z trudem tysiac trzysta, więc szaleństwa w Fukierze, czy innych przybytkach podniebiennych rozkoszy pozostają dla mnie marzeniami ściętej głowy. Genialna kolacja wykonana “tymi ręcyma” , które za chwilę bedą przeczesywać moje włosy, czy obejmować smukła szyję, przemawia do mnie zdecydowanie bardziej, plus rozwiązuje problem mojego braku akceptacji cudzych kart kredytowych. Hymmm … Chyba muszę nad tym popracować, bo moje randki na tle tego co pokazuje telewizja wydają sie być  cholernie ekonomiczne.

 

Rodzina jak z obrazka

 

Ot proszę jaka szczęśliwa rodzina! Ogromny dom, zadbana matka, ojcem jest sam Pan Karolak, a do tego trójka synów z grzywami w stylu zachodnim. Żyć nie umierać! Debatują na temat wczasów w Bieszczadach vs nurkowania w Egipcie. Super. Przełączam, bo mnie kurwa mdli.

 

Po telewizyjnym odwyku ciężko jest przebrnąć nawet przez serwisy informacyjne, w których wybranie krawata na debatę prezydencką urasta do rangi gotowości militarnej. Sztab stylistów wypowiada się w programie herbaciano – kiełbasianym na temat najnowszych trendów, a psychologowie wtórują im doradzając jakie gesty należy wykonać, i których palców nie należy uzywać aż do końca kampanii.

Wyłączam, kończę kanapkę, zapalam świeczki w łazience i z muzyką leżę w wannie przez następną godzinę, myśląc o tych wszystkich kreatywnych rzeczach, które dzisiaj zrobię, gdyż mam dzień wolny od pracy. Tak cudownie mieć swoje życie i nie przejmować się rzeczami, na które nie ma się wpływu. Jeśli będę chciała wieczorem obejrzeć film, to na pewno nie włączę telewizji, bo nawet jeśli program przewiduje cokolwiek ambitnego, to przerwą mi akcję w jakimś nieodpowiednim momencie, w najlepszym wypadku zalewajac ekran karmelem wypływającym z wnętrza snikersa.

Print Friendly
The following two tabs change content below.

masakraona

Ostatnie wpisy masakraona (zobacz wszystkie)

One thought on “30 minut z telewizją

  1. Tv podupada. Przyszłość będzie należała do jeszcze większego wyboru.

    Swoją drogą jaka gigantyczna leży w tym możliwość kreacji naszych zachowań. Tak jakby Tv zastępowałą w czymś samego Boga.

    Zapraszam na nowy wpis: http://redmind.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *