Status na facebooku

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Kiedy sprawy przybierają powazny obrót ? Okazuję się, że następuje to w momencie kliknięcia „potwierdź status na facebooku”. Stało się! Za sprawą facebookowej kaplicy jesteście teraz oficjalnie w związku uświęconym dziesiątką lajków. Co zmienia się w momencie uniesienia kciuka pod zmianą statusu na portalu społecznościowym?

 

Skłamałabym mówiąc, że nie miało to dla mnie znaczenia, kiedy wchodziłam w swój pierwszy „poważny” związek po najważniejszym rozstaniu w moim życiu. Oczywiście znajomi będą wam mówić, że miłość ogłaszana na fejsie jest dla gimbusów i singielek ustawiajacych statusy ze swoimi psiapsiółkami, albo nawet ich chomikami. Kto co lubi… Jednak zauważcie jak głęboko dokonała się zmiana w naszej kulturze! Zmiana stausu na facebooku przynosi ogrom korzyści, o których oczywiście za moment wam opowiem.

 

Otwarte karty

 

Dziś bardzo modne sa otwarte relacje, takie bez zbędnych oczekiwań, dostosowywania się do siebie, czy nawet dochowywania wierności. Oczywiście, że to wygodne kiedy możemy wyciągnąć tylko to, co dla nas przyjemne i rozkoszując się wspólnie spędzanym czasem powoli odpływać do świata fantazji o stabilizacji. Tak oczywiście robią kobiety, bo nistety mężczyźni w luźnych relacjach zakładają, że skoro kobieta na taki układ się zgodziła, to są umówieni, że roszczeń w kategorii miłość – dzieci – przyszłosć  po prostu nie będzie. Otóż kochani panowie, takie roszczenia z pewnosćią pojawią sie równie nieoczekiwanie jak atatk biegunki. Podobne mogą być również efekty, gdyż jeśli w porę mężczyzna nie wyłapie intencji kobiety, to lekko mówiąc bedzie miał przesrane…

 

Dlaczego to jest takie kurewsko wygodne, żeby nie formalizować zwiazku ? Gdzieś tam z tyłu głowy, gdzieś pomiędzy ostatnio obejrzanym pornolem, a przeczytaną książką, kryje się nadzieja zaklęta w pytaniu : ” A co jeśli następna/następny  będzie fajniejsza?”. Prozaiczne, a jednak nurtujące nas pytanie, dotyczy wszystkich aspektów związku. Facet może się zastanawiać, czy następna dziewczyna którą pozna będzie bardziej inteligentna, albo po prostu podbije jego serce krąglejszymi od poprzedniczki pośladkami. Jednak tak zupełnie serio, to mężczyźni szukając kobiety na całe życie, szukają mózgu, który mogliby pokochać za zestaw cech determinujących dla nich znaczenie kobiecości. Dla każdego te cechy będą inne, tak więc drogie panie, możemy unieść teraz ręce do góry w geście radości i czytając dalej oblać się rumieńcem.

 

My też święte nie jesteśmy! Moment ogłosznenia naszego statusu na facebooku to chwila, w której oficjalnie informujemy zgromadzoną ławkę rezerwowych, że w grze jest teraz tylko jeden gracz i nie będą mieli możliwości wejścia na boisko. Każda z was, która wie o czym ja mówię, na pewno przechodziła przez tę sytuację. Nagle facet, z którym byłyśmy na randce pół roku temu, który był oh, ah, bożyszczem nie z tej ziemi, ale w sumie po randce nawet nie zadzwonił, teraz ma ochotę na wspólną kawę w „waszej” kawiarni. Łezka w oku się kręci, gdyż do tej pory to wy byłyście na jego ławce rezerwowych, a w momencie gdy zdecydował się na was ktoś inny, to przed jego oczami rozbłysłyście  blaskiem miliona diamentów.

 

Dlaczego tak się dzieje? Nieustannie szukamy potwierdzenia wartości tego, co nas otacza. Niektórzy, choć może sie to wydać chore, potrzebują opini eksperta w kwestiach sercowych. Tym właśnie sposobem w rolę eksperta wchodzą nasi znajomi, czy też jak się okazuje nieznajomi, którzy zdecydowali się związać z kimś, z kim kiedyś mieliśmy sposobność randkować. Tą samą zasadą kierują się wyprzedaże. Wisząca na wieszaku sukienka, wabiąca czerwoną metką -30%, zrobi większe wrażenie, jeśli potencjalnie atrakcyjna dziewczyna, weźmie ją w swoje ręce i popędzi do przymierzalni. Patrzymy jej przez ramię i zastanawiamy się, czy ta kiecka dobrze leżałaby na naszym tyłku. Podobnie jest z facetami. Jedni leżą, a inni nie. Co więcej, im bardziej facet nie był zaangażowany, ale widział nasze zainteresowanie, to po wejściu przez nas w związek, zacznie zaskakiwać nas komplementami, lub też nagła agonia ciekawości doprowadzi go do codziennych pytań o to, co u nas słychać.

 

Dlaczego jesteśmy bardziej atrakcyjni kiedy jesteśmy w związku? Być może to te hormony, ja nie wiem… Oksytocyna, endorfiny, dopamina, feromony, buzująca w nas energia i w ogóle. Miłość sprawia, że wyglądamy promiennie, a ludzie ogólnie lubią szczęśliwych ludzi. Oczywiście ja tutaj mogę sobie żartować, ale chodzi o coś zupełnie innego, a mianowicie o to, że pewne rzeczy doceniamy dopiero kiedy znikną z naszego pola widzenia. Kiedy więc zmieniamy status związku na facebooku, to z jednej strony pokazujemy komuś na kim nam zależy, że nam po prostu zależy (omg odkrycie godne nobla), a z drugiej strony rozpoczynamy test wirtualnej wierności.

 

Jakiś czas temu nawet nie sądziłam, że ograniczę się do randek wyłącznie z jednym predstawicielem płci brodatej. Moje koleżanki uznając mnie za modliszkę, twierdziły, że pożywię sie mózgiem mojego wybranka, a następnie będę szukać kolejnego dawcy tego jakże odżywczego organu. Problem polega na tym, że czasem boimy się zaangażować i dlatego łatwiej nam budować luźne relacje. Nie ma absolutnie nic złego w tym, że chcemy aby nasz związek pozostawał jak najdalej od portali społecznościowych, tylko w takiej sytuacjii musimy brać pod uwagę, że równie dobrze nasz związek może opierać się wyłącznie na wytworzonych wyobrażeniach, które z rzeczywistością mają tyle wspólnego co baśnie. Nie mówię, że tak będzie zawsze, jednak w czasach, kiedy połowa naszego życia toczy się online, to trochę dziwne, że publiczne przyznanie się do tego, że nas kocha, mogłoby w jakikolwiek sposób przeszkadzać.

Print Friendly
The following two tabs change content below.

masakraona

Ostatnie wpisy masakraona (zobacz wszystkie)

3 comments on “Status na facebooku

  1. Nie wydaje Ci się, że czasami ludzie wiążą się, bo ich środowisko wywiera presję? I nie mam tu na myśli rodziców, wiek czy status społeczny. Ot, tak. Kumpela powiedziała, że dobrze razem wyglądacie. Dlaczego by nie związać się z facetem, z którym jest Ci do twarzy?

    :)

    1. Na pewno tak się zdarza, ale jest jeszcze inna kwestia, myślę, że trochę gorsza. Zwiażanie się z kimś tylko dlatego, że tej osobie zależy. Myślimy wtedy, że przecież jest nam z tą osobą dobrze, ale bez miłości, nie bedziemy skołnni zbyt wiele z siebie dać tej osobie. Pawda jest taka, że uwielbiamy dawać, więc bedziemy szukac kogoś, na kim będzie nam zależeć. Na poączątku wkręcimy sobie, że to przyjaciel, ale jeśli zabiegamy o kontakt i ekscytujemy się każda spędzoną chwilą, to wracając do domu do „tego jedynego”, w głowie bedzie cąły czas ktoś inny.

Odpowiedz na „masakraonaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *