Świąteczna klątwa

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Dodaj koncentrat buraczany, pół litra wywaru z kurzego trupa , dopraw wykopaną w pełni księżyca solą i majerankiem z ogrodu, w którym bije fontanna młodości. Do smaku szczypta cukru i dwie łyzki kwasu żrącego boleśnie. Wszytko pieprz do oporu. Pieprz te święta, aż bliskim staną łzy w oczach…

Zaczynam klasycznym przepisem na wyborny barszcz świąteczny mojej mamy. 

W tym roku święta przyszły do mnie na raty. Pierwsze oznaki, jak co roku, pojawiły się wraz z zapaleniem listopadowych zniczy. Kiedy już zmarli zostali uczczeni, wtedy też wielkie centra handlowe dostały komunikat. Nie mam bladego pojęcia od kogo. Być może od samego czerwonego grubasa. Nie ważne! W każdym razie, w moim miejscu pracy pojawiły się świetlne iluminajce diamentów. Kilka dni później przechodząc holem galerii, zauważyłam podwieszoną pod sufitem choinkę, która lewitowała nad  moją głową. 

I chociaż kalendarz adwentowy zaczyna się od 1 grudnia, a listopad zdążył mnie już przygotować do tej świątecznej atmofery, to dopiero po 6 grudnia zaczęłam odliczanie. Dlaczego? Z bardzo prozaicznego powodu. Miałam na głowie przeprowadzkę, remont mieszkania i takie tam inne rewolucje.

Tego wspólnego mieszkania obawiałam się najbardziej. Jednak mój okaz brodacza okazał się nie być tak dzikim lokatorem, jak można by domniemywać po statusie samca. Nie ukrywam jednak, że gatunek ten dalej wydaje mi się być zaskakujący i nieposkromiony. Z moich obserwacji wynika, że homo barba sapiens posiada niesamowitą zdolność regeneracji. Jestem pewna, że nie jedna z was była świadkiem tegoż intrygujacego zjawiska. Otóż, gdy mężczyzna ma do wykonania pracę z góry narzuconą mu przez jakiegoś zleceniodawcę (czyt. mama, dziewczyna, szef),  wystarczy zaledwie godzina, bądż dwie , aby poczuł sie pieruńsko zmęczony. Jesli jednak, ten sam mężczyzna, pracę zaplanuje sobie sam (czyt. malowanie ścian, koszenie trawy, czy tam cokolwiek co lubi) będzie pracował do czasu, gdy organizm postanowi go odciąć od źródła zasilania. Tym sposobem brodacze są w stanie zapierdalać przez bardzo długie godziny, absolutnie nie odczuwając oznak zmęczenia. Oczywiście aż do momentu, kiedy wylądują pod koniec dnia w łóżku. I tutaj drogie panie przyda się znajomość podstawowych technik masażu, które zapewnią wam nie tylko perfekcyjnie pomalowane mieszkanie, ale również regularne dostarczanie endorfin przez waszego partnera.

Pierwszy tydzień grudnia upłyną pod znakiem farby, klejów, tapet, sexu, no i oczywiście pracy. Jednak dla tych wszystkich , którzy prezenty postanowili robić w ostatniej chwili, w drugim tygodniu grudnia pracowałam do godziny 23. Dzięki.

Eh… No i tutaj zaczyna się historia świątecznej klątwy. Trzy dni przed świętami zaczęłam kleić uszka grzybowe, piec pierniki, potem sernik, pieczeń i tak dalej. Od początku założyłam,że 12 potraw nie będzie, bo po cholere mi tyle żarcia!! Nie jest możliwością, przeżreć 12 potraw w raptem 2 osoby. W salonie stanęła mini choinka, kot podarł firany, przecięłam palec przy krojeniu chleba, wstawiłam grzane wino… No i to chyba tyle. Aha, wszystko co stało poza lodówką się zepsuło. Takie niepisane prawo świąt. W związku z tym, w zamrażarce wylądowały obrane mandarynki i pokrojone banany, bo jak wsyztskie wiemy, zaraz po nowym roku, bigos i pierogi zamienimy na smoothie i koktajle proteinowe.

Myślę, że mogę to śmiało powiedzieć. Te 3 dni, to był najcudowniejszy okres jaki mogłam sobie wyobrazić. Pieszczoty przeplatane ze wspólnymi kolacjami przy świecach, spotkaniami z bliskimi, pierwszy obiad z „teściami” i dobra zabawa w gronie znajomych. Jedyne czego brakowało mi w tym roku, to mojej rodziny, która tego dnia siedziała przy stole oddalonym o setki kilometrów. Zaskakuje mnie jednak jak w moim życiu zmiany ciągną zmiany. Co to oznacza? Nie wiem, czy jesteście w stanie sobie wyobrazić moją mamę, bazując wyłacznie  na tym, jakie ja mam podejście do życia, w każdym razie, mama spakowała życie w kartony i ogłosiła przeprowadzkę rodziny do Torunia. Ot tak. Nowy rok zapowiada się ekscytująco.

Print Friendly
The following two tabs change content below.

masakraona

Ostatnie wpisy masakraona (zobacz wszystkie)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *