Uliczny savoir – vivre

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Samotna kobieta chodząca ulicami miasta zawsze wzbudza zainteresowanie, a już zwłaszcza, gdy czuje się pewnie i jest w miarę atrakcyjna. Kobiety na pewno znają wszystkie te oskarżycielskie spojrzenia innych samic spacerujących z ukochanym, napotkanych po drodze.  Niby niewinna sytuacja, ale w naszych głowach od razu pojawia się setka zbędnych pytań. Czy on sie za nią obejrzy? Czy ja jestem zazdrosna? Dlaczego ona ma takie fajne cycki?  Zawsze w tym momencie pojawia się niepewność, ale na szczęście odpowiednie zasady sprawiają, że rozwiązania wychodzą nam instynktownie. 

Jak należy postepować, aby nie zaliczyć ulicznego faux pas? Czy wystarczy unikać gapienia się na ludzi?
Ludzie zawsze wzbudzali moją ciekawość. Lubię siadać na ławce w parku i obserwować jak zachowują się inni. Przez pryzmat zwierząt z zoo wydajemy się być naprawdę ciekawym gatunkiem, pełnym złożonych rytuałów i gestów, mających oznajmiać, jakie uczucia, czy emocje obecnie przeżywamy. Poprzez obserwację możemy zauważyć, że samice tak długo nie wykazują zainteresowania partenerem, aż tego zainteresowania nie okaże mu inna przedstawicielka naszego gatunku.

Mówiąc krótko, oto pojawia się w polu widzenia inna kobieta. Widzimy ją z daleka. Nadchodzi chybocząc biodrami, bo pewnie ma na sobie szpilki i być może nawet zabójczo krótką spódniczkę. Nadciąga niczym huragan, zmysłowa famme fatale chodnika. I teraz się dzieje! Ona wsuwa swoją dłoń w jego dłoń – niech on wie, że jest blisko. Przekręca kokieteryjnie głowę w jego stronę i uśmiecha się. W obliczu nadciągającego cyklonu skupia uwagę swojego ukochanego na sobie. Taka słodko nieświadoma potrzeba zaznaczenia terytorimum, z której nie dokońca zdajemy sobie sprawę na co dzień. Nasz prywatny fortel, którym niczym aloesem łagodzimy uczucie pieczenia w gardle.

Bo przecież ona to zrobiła z miłości. Czemu ta miłość w takim momencie? Bo teraz jest mega potrzeba. Drobny gest wysłany w jego stronę ma mu tylko przypomnieć, uświadomić, że obok idzie ktoś równie fantastyczny i warty uwagi.  I tak trzymać! Przypominamy, bo oni przecież tak często o tym zapominają i niczym zagubione we mgle dzieci lgnął do tego co nadciąga w ich kierunku.

My kobiety jesteśmy widoczne już z daleka. Po sposobie chodzenia można w nas rozpoznać, te szczególnie niebezpieczne, ultra kobiece egzemplarze. Najtrudniejszy jest moment wyminięcia, gdyż to tutaj najłatwiej nam popełnić błąd. W tym właśnie momencie partneki zamieniają się w urocze kotwiczki i zawisają na ramieniu ukochanego, uśmiechając się jak kokietki. I dla nadciągającej singielki jest to znak, że powinna wiedzieć jak się teraz zachować.
Jak należy postapić, aby nie obudzić zazdrosnego demona, w słodkiej jak ulepek „przyszłej żonie”?

Oto kilka niezawodnych zasad

1. Jeśli już lubisz się gapić na ludzi, to zrób to z daleka.

2. W momencie mijania, przechoź obok kobiety.

3.Nigdy nie ładuj się w przechodzenie obok faceta, bo zafundujesz kobiecie niepotrzebny stres.

4. Niech mają cię w opiece moce wszechświata, jeśli zdecydujesz się przeciąć parę przechodząc pomiedzy nimi. Takie zachowanie w uliscznym savoir vivre jest równie poprawne, co pochłanianie pomidorowej widelcem.

5.Gdy już w prawidłowy sposób mijasz parę, to uśmiechnij się do kobiety. My tak rzadko to robimy, a przecież uśmiech od razu wytwarza pozytywne wibracje między ludźmi. Jednocześnie pokazujemy w ten sposób, że nasze intencje są czyste (w końcu tylko przechodzimy).

Jak w takiej sytuacji powinien zachować się mężczyzna? To niezwykle kusząca sytuacja, w której najbardziej intryguje fakt konkurowania kobiet o jego uwagę . Z jednej strony, ta piękna i cudowna, która jest zawsze, z drugiej strony zbliżające się w szybkim tempie cycki, wyeksoponowane w niemoralnym dekolcie. Oczy takie rozbiegane, dłonie spocone, no chyba, że naprawdę nawet nie spojrzał. Kto wie, może są i tacy, co nigdy się nie oglądają, ale wydaje mi się to równie prawdopodobne jak trafność przepowiedni wróżbity Macieja. Teoretycznie bowiem spojrzeć nie powinien, jednak jak wiemy, czasem życie każe inaczej. W naszych marzeniach wzrok partnera powinien boleśnie ryć chodnik i chociaż są to marzenia płonne, to nasze myśli nieustannie nam je podsuwają, wbrew logice i prawom natury. Jednak bądźmy realistkami, bo tylko schodząc na ziemię zrozumiemy, że w rozglądaniu się przez facetów nie ma totalnie nic złego.

Musimy sobie zdawać sprawę z tego, że częso tak jak my nie ufamy mężczyznom, tak nawet oni sami nie mogą ufać swoim instynktom. Jeśli pomimo okazania ci zainteresowania jego głowa poleci za nieznajomą (co się nie wydarzy, jeśli ona zastosuje się do powyższych zasad), to zdradzam magiczny trik, który umożliwi ci rozluźnienie atmosfery. Kiedy już jego świadomość powóci do ciebie wraz z jego oczami, to skomplementuj przechodzącą obok kobietę. Może to brzmieć niedorzecznie, ale jeśli rzucimy tekst w stylu „ależ ona miała włosy”, czy też „cudowne szpilki”, to w sposób niebywale skuteczny ogarniamy sytuację i sprowadzamy partnera spowrotem na ziemię. On już teraz wie, że my wiemy.

Co jeśli nie chcemy, żeby on się oglądał za innymi ? Musiałybyśmy być totalnie pokręcone, żeby wierzyć, że tak się da. Zawsze będą ładniejsze, szczuplejsze, lepiej wyrzeźbione, czy nawet lepiej ubrane, ale to nie jest ważne. Zazdrość może objawiać się pod każdą postacią i zaczynająć się niewinnie, bardzo szybko może zamienić nas w potwora. Czasami proste codzienne sytuacje pokazują, jak bardzo nie jsteśmy pewni siebie, a już tym bardziej drugiej osoby. Może czasem warto się wtedy zstanowić, o co tak naprawdę nam chodzi i czemu pozwalamy sobie na te zbędnie negatywne emocje?

Print Friendly
The following two tabs change content below.

masakraona

Ostatnie wpisy masakraona (zobacz wszystkie)

One thought on “Uliczny savoir – vivre

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *